Publicon

Blog

Rozwój dziennikarstwa firmowego

W Polsce od dłuższego czasu mówi się o słabej kondycji mediów tradycyjnych, problemach z ich rzetelnością, załamujących się modelach biznesowych wpływających na kurczące się źródła dochodów, braku pomysłów na zmianę etc. Podobnych przykładów jest wiele – tak jak przewidywań co do przyszłości dziennikarstwa. Obecnie jesteśmy świadkami rozwoju nowej kategorii - dziennikarstwa firmowego.


Efekt kiepskiej kondycji mediów

 

Wiele redakcji upada. Coraz więcej dziennikarzy zostaje bez zatrudnienia. W odnalezieniu się na rynku pracy przychodzą nie wydawnictwa, a firmy. Takich transferów jest coraz więcej. Kto jest winny takiego obrotu spraw? Internet? Młodzi, niedouczeni dziennikarze? My – odbiorcy medialnych komunikatów? Same media? Z pewnością wszyscy po trosze. Nie zmienia to faktu, iż jesteśmy świadkami swoistej zmiany cywilizacyjnej.

Odbiorcy mediów w dużej mierze oczekują komunikacji opartej na silnych emocjach, subiektywnych i szybko podanych informacji. Coraz mniej miejsca poświęca się na obiektywne, rzetelne dziennikarstwo. Dodając do tego postępujące ograniczenia finansowe i ogromną presję czasu w dostarczaniu niusów, mamy do czynienia z sytuacją, w której wszystko odbija się na spadku jakości tradycyjnych środków przekazu. Popularne media cyfrowe nie są jeszcze aż tak dochodowe, aby utrzymać całe redakcje. Luki próbuje się zapełnić zatrudnianiem studentów lub młodych, pozbawionych wiedzy i umiejętności dziennikarzy, którzy w dużej mierze odpowiedzialni są za tworzenie zubożałych treści. Słaby kontent (szczególnie w sieci), nagłaśnianie nieistotnych spraw, niski poziom etyki zawodowej potęgują zjawisko tabloidyzacji w polskich mediach.
 

Kuleje szczególnie dziennikarstwo reportażowe, ale nie tylko. Doświadczonym dziennikarzom trudno jest odnaleźć się w tej sytuacji. Kiedyś ten zawód był uważany za prestiżowy. Obecnie coraz częściej trafia on na listę „zawodów bez perspektyw”, czyli takich, które na pewno stracą w niedalekiej przyszłości na znaczeniu. Potwierdza to spadek zaufania Polaków do ludzi mediów. Z sondażu CBOS-u sprzed dwóch miesięcy wynika, iż gorzej ocenianiamy uczciwość i wiarygodność dziennikarzy, dlatego coraz częściej kierujemy się w stronę dziennikarstwa obywatelskiego.


W poszukiwaniu innych możliwości


Ludzie mediów w tej trudnej sytuacji rezygnują z dziennikarstwa. Zostają rzecznikami prasowymi w różnych instytucjach publicznych lub prywatnych firmach, trafiają do agencji PR lub departamentów komunikacji mniejszych lub większych marek. Tą drogą poszło już wielu dziennikarzy. Kilka lat temu niemałym zaskoczeniem był Journalist Bailout Program, stworzony przez amerykańską spółkę Six Apart – właściciela m.in. sieci blogów TypePad oraz Vox. Był to program ratunkowy dla 20-30 dziennikarzy. Stanowił odpowiedź na masowe zwolnienia w redakcji „New York Timesa”. Redaktorzy za darmo otrzymali profesjonalne konto w serwisie blogowym Type-Pad (normalnie kosztuje ono 150 dolarów rocznie), wsparcie techniczne oraz część zysków ze sprzedaży reklam. Firma zoobowiązała się także do promocji blogów dziennikarzy we własnym serwisie Blogs.com. Ówczesny wiceprezes spółki zamieścił nawet na swoim blogu zaproszenie dla zwolnionych wówczas osób. W ciągu niespełna dwóch tygodni na ofertę odpowiedziało 300 dziennikarzy


Czy w Polsce mamy do czynienia z podobnym zjawiskiem? Jednym z ostatnich dziennikarskich transferów w naszym kraju było przejście Jerzego Łabudy, który ostatnio pisał w „Newsweeku” i „Forbesie” (także w „Pierwszym Milionie”). Ten znany dziennikarz w swojej 9-letniej karierze zaszedł naprawdę wysoko. Pracował między innymi w „Komputer Świecie”, „Ekspercie”, „Kinie Domowym” oraz magazynach „Macworld” i „Publish”. Zakończył swoją karierę dziennikarską na rzecz objęcia nowo utworzonego stanowiska specjalisty ds. PR w Samsungu.


Redakcja w firmie


Rozwój dziennikarstwa firmowego wpływa na rozwój komunikacji i budowanie relacji z klientem. Szczególnie w obliczu mocno rozwiniętych kanałów wymiany informacji. Obecnie dziennikarze pracujący w prywatnych firmach nie zajmują się tylko rzecznictwem prasowym czy blogowaniem. Ich rolą jest tworzenie treści, która mogłaby być wykorzystywana przez daną markę do szeroko rozumianych celów wizerunkowych. Informacje, analizy, wywiady – to tylko niektóre elementy, których przygotowaniem się zajmują. Podejmują tematy ważne dla marki, którą reprezentują. Przygotowują własne opracowania, są odpowiedzialni za korektę. Piszą więcej niż niejeden zawodowy dziennikarz. Dzięki temu firmy produkują własne treści i wprowadzają je do obiegu publicznego. A przygotowanie dobrej informacji prasowej nie jest takie proste, jak się wydaje. Media relations nadal należy do najczęściej wykorzystywanych w pracy PR-owca narzędzi. Warto zadbać o formę i jakość treści. Marki to rozumieją. Wiedzą, że zatrudniając dziennikarzy, mogą osiągnąć konkretne korzyści, użyć ich kontaktów, przetrzeć szlak złożonych relacji z mediami. Nie mają jednak gwarancji 100% lojalności.


Praca dziennikarza rządzi się swoimi prawami. I nie wszyscy żurnaliści potrafią się przyzwyczaić do nowych obowiązków, innego trybu pracy. O elastyczność trudno, więc przychodzi rezygnacja. Praca sama jednak do siebie nie zachęci. Rzeczywistość potrafi szybko obedrzeć z ideologii. Pasja to jedno, ale nie zawsze jest tak, że pozwala ona zapewnić stałe i przede wszystkim pewne źródło utrzymania. W dzisiejszych czasach nie każdy dziennikarz ma możliwość wypełniania swojej zawodowej „misji”. Negatywne zmiany, jakie zaszły w świecie mediów, wymusiły na dziennikarzach szukanie sobie miejsca poza nimi.